Wrażliwość i empatię – pies czuje tak jak człowiek (a nawet bardziej!). Psa może boleć łapka, bo na coś nadepnął, może go boleć brzuch czy bać się burzy. Dziecko zaś może być pocieszycielem i obrońcą czworonoga. Wielokrotnie się o tym przekonaliśmy, jak bardzo Mania i Jaś współodczuwają z Makaronem, jakie to dla nich Kiedy pies może skakać po operacji kolana? Twój weterynarz prawdopodobnie zasugeruje brak biegania, skakania lub wchodzenia po schodach przez kilka tygodni. Zazwyczaj lekarz weterynarii zaleci ścisły odpoczynek w klatce przez pierwsze 10-14 dni w celu zagojenia nacięcia. Sztuczne zapłodnienie. Coraz częściej psy rasowe zachodzą w ciążę poprzez sztuczne zapłodnienie. Użycie mrożonego nasienia pozwala zwierzętom oddzielonym geograficznie na rodzenie potomstwa, a nawet pozwala samcom na rodzenie szczeniąt jeszcze długo po ich śmierci. Czy psy łatwo zachodzą w ciążę? Aż 40% suczek zajdzie w ciążę już po jednej sesji krycia! […] witajcie,idzie sezon wakacyjny a więc opowiem wam o moich doświadczeniach z hotelami dla psów:Psi Marjot podchmielona pani to fakt,zapewnia że pies bedzie miał cudownie a ja odebrałam moją sunie po tygodniu z zapaleniem płuc więc na pewno nie są one trzymane w domu tak jak pani opowiada :( ,stajenna sfora w Piotrkówko koło Szamotuł Po kontakcie z psem myj ręce – uważaj, aby nie zatrzeć oczu, a już zdecydowanie nie jedz niemytymi dłońmi posiłku. A przede wszystkim – upewnij się, że uczula cię pies! Często pies jest tylko nośnikiem, np. dla pyłków, co będzie objawiało się alergią sezonową. Pamiętaj też, że psy bez podszerstka uczulają tylko Newsner » Rodzina » Tata biega z niepełnosprawnym szczeniakiem trzymając go w ramionach, dzięki temu pies nadal może bawić się z rodzeństwem Grzegorz Lewandowski 20 maja, 2021 Qe3Bi. Tata 65l. PSA>700 ng/ml BxGl.? Odpowiedz z cytatem Tata 65l. PSA>700 ng/ml BxGl.? Witajcie,Proszę Was o radę w sprawie pierwszych kroków, jakie należy podjąć w przypadku podejrzenia raka mojego ojca stwierdzono bardzo wysoki poziom PSA, w związku z czym wykonano u niego biopsję oraz inne badania,jednak na ich wyniki trzeba czekać 3 tygodnie. Nie wiem, czy to normalny czas oczekiwania, czy tylko ZOZ w Nysie ma takie każdym razie mam pytanie - czy oczekując na te wyniki możemy zrobić coś jeszcze, choćby umówić się na konsultacje z urologiem/onkologiem, czy może zlecić jakieś dodatkowe badania, czy czekać na wyniki tych już zrobionych?Wiem, że pytania są dosyć ogólne, ale jestem świeży w tym temacie i nie wiem, od czego góry dziękuję za odpowiedź. slv Posty: 3Rejestracja: 31 sty 2012, 09:36 Blog: Wyświetl blog (0) Odpowiedz z cytatem autor: Leszek12 » 31 sty 2012, 10:44 Witam ja na 3 Biopsię w B-B czekałem 5 tygodni. Zależy ile mają do wykonania badań pozdrawiam leszek 12 Lat 74 (1941) 4/2010 PSA 7,17ng/ml 7/2010 biopsja ujemna 11/2010 PSA 10,6ng/ml 1/2011 biopsja cT2cN0M0 Gl 4+4 HT całkowita, Scyntygrafia/TK ujemne, 04/2011 RT 74Gy 9/2011 PSA 0,001 Popromienne porażenie jelit 12/2011 PSA 0,002ng/ml 3/2012 PSA 0,006 ng/ml 04/2012 PSA ng/ml 09/2012, PSA0,004 ng/ml 10/2012 PSA 0,004 ng/ml 01/2013 PSA 0,015 ng/ml Hormony STOP do 23/04/2013 03/2013 PSA 0,033 ng/ml Testosteron 145,50ng/dl 23/04/2013 Eligard 22,5 (3 mies.) 07/2013 PSA ng/ml 23/07/2013 Eligard 22,5 10/2013 PSA 2c NO,MX ; SCT-zwyrod. ; VIII TK-ok! IX-XI/10r. RT=66Gy; ; ll/11r. SCT+TK+ rtg=zwyrod. ; TK. OK! I-PET/CT N1/ VII/11r.;(1) PLND - 2 wezły.(-) ; IX/11r. II PET/CT- N1/ XI/11r. MRI = PET ; SCT - Ok! XI PSA 2,34; XI/11r. II - PLND-3 w. (-). 24 II/12r :III- PET/CT N1= 23 II PSA= 2,85 =3,18 = III/12r HT=monot./Bikalutamid 150mg doba/ ; wykres PSA ...Nie można za darmo otrzymać nowej filozofii sposobu za to drogo zapłacić i zdobywać wielką cierpliwością i dużym wysiłkiem ".. ....Fiodor Dostojewski kris1 Złoty Gladiator Posty: 2213Rejestracja: 20 paź 2010, 17:43 Blog: Wyświetl blog (0) Odpowiedz z cytatem autor: slv » 01 lut 2012, 09:16 Niestety nic mi nie wiadomo o wcześniejszym leczeniu urologicznym/onkologicznym ani o objawach, które mogłyby wskazywać na problemy z prostatą. Badanie krwi zostało wykonane przy okazji zupełnie innej dolegliwości. Wiek taty to 65 rozumiem, że nie ma innego wyjścia, jak czekać na wyniki biopsji, bo bez tego ani rusz. slv Posty: 3Rejestracja: 31 sty 2012, 09:36 Blog: Wyświetl blog (0) Wróć do NASZE HISTORIE Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Konradp94, Patryk, walenty i 136 gości Mama, tata i… pupil Japoński rynek „pet parenting” szacuje się na 8,2 mld funtów. Japończycy preferują małe pieski, tzw. lap dogs, których jedynym zadaniem jest ładnie wyglądać i łatwo dawać nosić się w torebce lub wozić w wózku Późno zdecydowali się na stały związek. Ona – wzięta prawniczka w warszawskiej kancelarii, on – Amerykanin prowadzący w Polsce interesy w branży nieruchomości. Połączyło ich podobne postrzeganie świata. Starannie dobrane grono przyjaciół, modne rozrywki w weekendy, dwa razy w tygodniu kolacje w najlepszych restauracjach. Wspólnie urządzali luksusowy apartament na Sadybie. Rządził w nim minimalizm i ulubione kolory: czarny i pomarańczowy. Miejsce na kanapie Psa kupili sobie pod wpływem znajomych poznanych w czasie wypadu na golfa. Bobby, czarny pudel, pochodził ze znanej hodowli. Stateczny, towarzyski i bezproblemowy, szybko stał się ulubieńcem rodziny i koleżanek Iwony. Zabierała go ze sobą na zakupy i kawę na mieście. Podróżował w samochodzie na tylnym siedzeniu pasażera w specjalnie kupionym do tego celu legowisku. Marc kupował mu stylowe obróżki (z kryształkami Svarowskiego) pod kolor swojego ulubionego zimowego płaszcza. Bobby miał swój kącik, urządzony zgodnie z myślą przewodnią pozostałej części mieszkania, i mnóstwo psich zabawek. Po kilku miesiącach właściciele i pies stali się niemal nierozłączni. Pies spał w nogach łóżka i asystował przy rodzinnych obiadach. Iwona i Marc rodzicielstwo zaplanowali w szczegółach. Pierwszy miał być chłopiec, druga dziewczynka. Prywatne przedszkole, hiszpańskojęzyczna opiekunka, zajęcia dodatkowe – wszystkie punkty wychowania i edukacji młodego pokolenia były omówione w szczegółach. Kiedy urodził się Tomek, Iwonie ciężko było się odnaleźć w roli matki. Denerwowały ją proste czynności i bałagan, jaki wprowadziło w ich uporządkowane życie dziecko. Do tego tęskniła za pracą. Kiedy synek miał pół roku, do apartamentu na stałe wprowadziła się niania. Kiedy Iwona wracała zmęczona po pracy, nie miała siły długo zajmować się dzieckiem. Bobby nadal spał w sypialni małżonków, synek w swoim małym pokoiku. Problemy zaczęły się, kiedy syn zaczął chodzić i interesować się światem – na kanapie zajmował miejsce, na którym do tej pory zawsze siedział Bobby. Ten „obrażał” się na swoich właścicieli, kiedy zbyt długo bawili się z dzieckiem. Na wszelkie próby kontaktu ze strony malucha reagował niechęcią i głośnym szczekaniem. Iwona stawała wtedy zawsze po stronie Bobbiego. Pudel wędrował na kolana, a Tomek był odsyłany do zabawy w kojcu. Kiedy dostawał od babci zabawkę i ta spodobała się Bobbiemu, Marc i Iwona oddawali ją pudlowi. Nie pomagały protesty niani i awantury zanoszącego się od płaczu Tomka. Marc uważał, że w ten sposób od małego przyzwyczai synka stosować się do pewnych zasad. A te zasady były jasne: Bobby był pierwszy. I ważniejszy. Pet parenting Historia rodziny, w której zaczęło brakować miejsca dla dziecka, bo owo zajął już pies, jest tylko jednym z przykładów tego, jak współcześnie zmieniło się rodzicielstwo. I jakie miejsce zaczęło w nim zajmować posiadanie zwierząt domowych. Czy posiadanie psa zamiast dziecka to nowy trend, który na dobre zadomowi się w krajach rozwiniętych społeczeństw zachodnich? Czy jest to samolubne czy wręcz przeciwnie, jest wyrazem dojrzałości i mierzenia sił na zamiary? Jedną z teorii jest ta, w której zwierzę jest sprawdzianem przed posiadaniem dziecka, nawet jeśli para sama przed sobą się do tego nie przyznaje, twierdząc, że zwierzęta w zupełności im wystarczają. Do takich poglądów przyznała się polska prezenterka Agnieszka Szulim, która otwarcie mówi o tym, że posiadanie zwierzaka w zupełności jej wystarcza. Jaskrawym przykładem tego typu poglądów jest lesbijska para małżeńska, którą tworzą Portia de Rossi i Ellen de Generes. – Nie sądzę, że będziemy mieć dzieci. Mamy zwierzęta i kochamy je. Poza tym, obie jesteśmy ciociami, co nadaje naszemu życiu dodatkowej wartości. W pewnym sensie jesteśmy bardzo samolubne, bo chcemy się skupić wyłącznie na naszym związku, z drugiej strony, zdajemy sobie sprawę, że dzieci wnoszą bardzo dużo do życia – tłumaczyła Ellen w wywiadach dla telewizji AOL oraz magazynu “People”. W zagranicznych mediach można przeczytać opinie, że świadoma rezygnacja z dzieci na rzecz zwierząt wynika po części z lęku przed długoterminowymi zobowiązaniami. Zwierzę będzie żyło od kilku do kilkunastu lat. Nie jest to związek na „całe życie” (przynajmniej ludzkie). Potem, kiedy zwierzęcia już nie będzie, właściciel podejmuje ponowną decyzję o posiadaniu bądź nie posiadaniu zwierzaka. – Dużo mówi się o złej sytuacji ekonomicznej, niepewności jutra. Ja chcę wierzyć, że wszystko jednak sprowadza się do poczucia bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości. Nie oszukujmy się, na dzieci wychowane dziś raczej nie będzie można liczyć na starość. Zwierzę za to zawsze będzie do nas przywiązane – pisze na swoim blogu „No Children by Choice” Lauren Mitchell Ruehring. Na zachodzie ukuto nawet określenie „pet parenting” na nowe zjawisko. – Stany Zjednoczone już dawno oszalały na punkcie zwierząt domowych. Kochająca rodzina wyprawia swojemu pupilowi urodziny w specjalnych restauracjach, szuka życiowych partnerów, wysyła do SPA, fryzjera, kosmetyczki, kupuje designerskie ubranka. I to właśnie tam wyodrębniono zjawisko „pet parenting” – mówi Sonia Maciuszek, ekspert w dziedzinie zachowań psów. Przy analizie tematu, nowej, współczesnej rodziny, nie sposób nie wspomnieć o najbardziej charakterystycznym przykładzie – Japonii, w której odsetek zwierząt domowych jest o wiele większy niż urodzeń i gdzie otwarcie mówi się o posiadaniu zwierząt zamiast dzieci. Japoński rynek „pet parenting” szacuje się na 8,2 mld funtów. Japończycy preferują małe pieski, tzw. lap dogs, których jedynym zadaniem jest ładnie wyglądać i łatwo dawać nosić się w torebce lub wozić w wózku. Według “The Guardian”, młodzi ludzie w Tokyo narzekają na wysokie podatki, które uniemożliwiają im zapewnienie godnego bytu dzieciom, stąd decyzja o posiadaniu zwierzaka. Młode Japonki podkreślają też, że ciężko im utrzymać pracę po porodzie. Na zwierzaki decyduje się zatem japońska klasa średnia, jak i ludzie z wyższych sfer. Przyczyn dramatycznego spadku urodzin dzieci w Japonii, dr Kunio Kitamara, dyrektor Japan’s Family Planning Research Centre, upatruje w… braku seksu. Jego badania dowodzą, że libido Japończyków jest w fatalnym stanie – ponad połowa japońskich par małżeńskich uprawia seks rzadziej niż raz w miesiącu. Ponad 10 mln Japończyków pomiędzy 20 a 34 rokiem życia nadal mieszka z rodzicami. Nie stać ich na założenie rodziny, samodzielny kredyt na mieszkanie. Ale nadwyżkę pieniężną z ochotą wydają na „lap dogs”. Dobre rozwiązanie Paweł i Adrian są parą od ponad czterech lat. Od dwóch lat mieszkają razem. Paweł – szef restauracji na Pomorzu, Adrian – analityk finansowy. Paweł zawsze był rodzinny. – Kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że jestem gejem, najbardziej smucił mnie fakt, że nie będę mógł mieć dzieci. Mam dwie bratanice i rozpieszczam je, jak tylko mogę, uwielbiam dzieci – mówi 32-latek. Adrian z kolei nigdy za dziećmi nie przepadał. – Nie lubię zobowiązań, a już na pewno nie takich na całe życie. Dzieci to ogromna odpowiedzialność, nie na dwa, trzy lata, o czym wiele osób zdaje się nie pamiętać decydując się na potomstwo. Mam znajomych, którzy traktują swoją córkę jak luksusowe zwierzątko, które trzeba ładnie ubrać, nauczyć sztuczek i chwalić się nim w każdej nadarzającej się okazji wszystkim znajomym i rodzinie. To niepoważne i niedorosłe – mówi Adrian. – Zresztą, od pół roku mamy z Pawłem psa, którego on przyprowadził jakiś czas temu ze schroniska i zajmowanie się zwierzęciem to mnóstwo obowiązków, a co dopiero z dziećmi! – dodaje. Maks, bo tak ma na imię rudawy kundelek, który od pół roku mieszka z Pawłem i Adrianem, szybko jednak zdobył sympatię obydwu mężczyzn. – Zimą, podczas wielkich mrozów, moja koleżanka organizowała akcję czasowej adopcji zwierząt. Zabierało się psiaka czy kota na kilka dni, bo w schronisku zwierzęta po prostu zamarzały. Postanowiłem jej pomóc i tak Maks trafił do nas. Na początku Adrian był na mnie wściekły, ale już po kilku dniach pies stał się jego pupilem – opowiada Paweł. – Po tygodniu było już wiadomo, że nie oddamy go do schroniska za żadne skarby. – Maks zmienił nasze życie całkowicie. Jest wspaniałym, mądrym stworzeniem. I muszę powiedzieć, że ustawił cały dom pod siebie – śmieje się Adrian. Na wyświetlaczu telefonu finansisty widnieje zdjęcie Maksa stojącego na dwóch łapach. Pulpit komputera Pawła również zdobi fotografia pupila. – Poświęcamy mu każda wolną chwilę. Wychodzimy na spacery, kąpiemy, bawimy się czasami całymi godzinami, nawet kosztem wyjścia na piwo czy całonocną imprezę. Chyba w pewien sposób Maks rekompensuje mi brak dzieci. Mam się o kogo troszczyć i kim zajmować, radości jest co niemiara, no i trochę odpowiedzialności, której przy Maksie nauczył się Adrian. Ten psiak zdecydowanie należy już do rodziny – dodaje. Pet business Na potrzebie kochania i rozpieszczania zwierzaków, niejedna firma zwietrzyła interes. Co producenci sprzedają, wmawiając posiadaczom zwierząt, że jest im niezbędne? Producenci nie potrzebują niczego wmawiać, właściciele sami palą się do kupowania: lakierów do paznokci, lakierów do włosów, szamponów koloryzujących, perfum, biżuterii. Dla zamożniejszych tworzone są kolekcje ubrań przez Chanel, Dior, Gucci. IKEA oferuje nawet krzesło dla psa, do siedzenia przy stole razem z ludźmi. Właściciele mogą psu kupić specjalne lody, piwo, inteligentne zabawki, gry komputerowe i wiele innych gadżetów, które nigdy nie zastąpią długiego, aktywnego spaceru, na którym pies może pobawić się z innym psem. Psi i koci rodzice nie zapominają również, o swoich pociechach po śmierci, wyprawiając pogrzeby i pochówki, za tysiące dolarów. W akceptacji współczesnej rodziny, w której pies zajmuje szczególne miejsce, niezwykle daleko posunęła się IKEA Australia. W ofercie tych marketów znalazł się „Hundstol” – wysokie krzesło dla psa. – Australia została wybrana na miejsce dla takiego produktu nie przez przypadek – posiada jeden z najwyższych odsetek zwierząt w gospodarstwach domowych na świecie a odsetek bezdzietnych par wzrósł tam o 1/3 przez ostatnie 30 lat – pisze autorka bloga „No Children by Choice”. Anna Chodacka Ludzi online: 3207, w tym 76 zalogowanych użytkowników i 3131 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 20:21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20:21:56 przez Konradp94.) Witam wszystkich, potrzebuje pomocy bo aż mi słabo z tego wszystkiego... Tata 63 lata, trafił do szpitala z powodu zatrzymania moczu. Na oddziale urologii zrobili mu badania krwi i wynik PSA to aż 52... Czy taki wynik daje jasną odpowiedź i trzeba przygotować się na najgorsze? Lekarz zlecił biopsję i pobrał 20 próbek po 10 z każdego płatu. Ale czy przy takim wyniku PSA należy czekać na wyniki biopsji czy należałoby zrobić coś więcej? Bardzo proszę o odpowiedź bo jestem przerażony ? Liczba postów: Liczba wątków: 59 Dołączył: Konrad witaj na naszym Forum. Pytasz, czy wynik PSA twojego taty daje jasną odpowiedź i czy trzeba się przygotować na najgorsze. Na podstawie samego wyniku PSA można zakładać, że jest poważny problem z gruczołem krokowym. Zatrzymanie moczu mogło być spowodowane przerostem prostaty, stanem zapalnym i to mogło podwyższyć poziom markera PSA. Ale może też wskazywać na proces nowotworowy. Jednoznaczną odpowiedź da wynik histopatologiczny z biopsji. Nie wspominasz, czy w szpitalu wykonano jakieś badanie obrazowe (USG, czy bardziej zaawansowane jak rezonans, tomografię). Myślę, że raczej USG mogło być wykonane, ale akurat to badanie nie jest zbyt dokładne do obserwacji gruczołu i jego okolic. Niestety musicie czekać na wynik biopsji, bo to rozpoznanie raka prostaty w pobranych bioptatach jest podstawą do uznania choroby nowotworowej i wdrożenia leczenia. Oczywiście są też przypadki, że PSA jest powyżej 100 mg/ml i lekarz na tej podstawie + wyniki badań obrazowych może wprowadzić leczenie hormonalne zakładając, że ten rak jest pewny. Gdzie tata mieszka i gdzie była robiona biopsja? Pozdrawiam Armands Rocznik 1961 PSA WYJŚCIOWE: 13,31 ng/ml BIOPSJA: Prostatic carcinoma GS 2+2=4 PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera. Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0 PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml. W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml Moja historia Wątek poboczny Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 14:05:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14:08:52 przez Konradp94.) Dziękuję Armands za zainteresowanie się wątkiem i odpowiedź. Tata mieszka w Mielcu i właśnie w tym mieście na oddziale urologii ogólnej i onkologicznej była przeprowadzana biopsja. Z wypisu ze szpitala wynika, że nic oprócz RTG klatki piersiowej nie było wykonywane. Oczywiście słyszałem, że tata miał robione USG, ale na wypisie go nie ma i nie wiem czego dokładnie dotyczyło. W zasadzie dostał jakiś antybiotyk biseptol 960 i został wypisany ze szpitala. Wczoraj coś wspominał, że poprawiło mu się z oddawaniem moczu i już może robić to bez pomocy cewnika? Ale jak słyszę od taty, że go bolą plecy to od razu mam czarne myśli... Dodaje wypis ze szpitala w postaci linków, bo coś mi nie działa wstawanie obrazków. Liczba postów: Liczba wątków: 59 Dołączył: Tata dostał pakiet leków antybakteryjnych, może to mieć związek ze stanem zapalnym, ale też z osłoną antybakteryjną przeprowadzonej biopsji i cystostomii nadłonowej. Ból pleców może mieć inne podłoże. Trudno to zweryfikować bez rezonansu magnetycznego. Ale po biopsji takie badanie musi być opóźnione że względu na proces wygojenia ran pobiopsyjnych. Taka karencja to zwyczajowo ok. 8 tygodni. Może podczas wizyty omawiającej biopsję tata dostanie skierowanie na MRI. Pzdr. A. Rocznik 1961 PSA WYJŚCIOWE: 13,31 ng/ml BIOPSJA: Prostatic carcinoma GS 2+2=4 PROSTATEKTOMIA RADYKALNA (klasyczna): w CO Bydgoszcz. Operator dr. Jerzy Siekiera. Badanie po RP: GS 3+3=6 pT2c N0 PSA po RP: po 3 mieś. 0,028 ng/ml, od 6 m. do 6 lat od RP <0,002 ng/ml. W ostatnim badaniu (8 lat od RP) <0,006 ng/ml Moja historia Wątek poboczny Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: Dziękuję za wyjaśnienie, w takim razie odezwę się jak już będą wyniki biopsji. Liczba postów: 386 Liczba wątków: 2 Dołączył: Konrad, Czy wiesz może dlaczego próba założenia cewnika przezcewkowo była nieudana ? Spróbuj dostać wynik ostatniego USG, przynajmniej będzie można stwierdzić czy i jak duży jest przerost prostaty. Zakładamy zwyczajowo, że w tym wieku zwykle jest. Czy Tata brał jakieś leki urologiczne przez ostatnie tygodnie / miesiące ? Tam jest jeszcze jedno zdanie, które może sugerować stan nowtworowy "...podejrzanego w badaniu DRE stercza...". Tak jak napisał Armands, czekamy na wynik biposji. Pozdrawiam AParsley Rocznik 1961 PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015. PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml. Moja historia Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 11:18:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11:19:26 przez Konradp94.) AParsley, Mowa była o skrzepach krwi w przewodach moczowych? Pamiętam, że raz weekendowa pomoc przyjechała do taty i udało się założyć cewnik, a za drugim razem jak zablokowało mocz to na sorze już nie byli w stanie tego zrobić. Ale później w szpitalu stwierdzili, że skrzepy chyba udało się usunąć właśnie bo w badaniu USG wyszło, że przewody moczowe są czyste. A w badaniu DRE lekarz stwierdził, że prostata jest twardawa... Liczba postów: Liczba wątków: 34 Dołączył: Witaj Konrad! Przede wszystkim - co uważasz za "najgorsze"? Boisz się, że tata może mieć nowotwór prostaty? Nie będziemy owijać w bawełnę - jest to bardzo prawdopodobne (choć nie pewne na 100%). I nie chodzi tylko o wysokie PSA, ale o tę "stwardniałą" prostatę. Ale nie jest to najgorsze, co człowiekowi może się przytrafić. Nie jest to najgorszy z nowotworów. Ten nowotwór rośnie powoli, poza tym medycyna umie sobie z nim radzić. Pierwsza rada: Postarajcie się od razu o kartę DILO od lekarza rodzinnego. A po otrzymaniu wyniku biopsji - jeśli będzie nowotwór - zarejestrujcie się z nią w Brzozowie lub Krakowie. Decyzje lekarzy z Mielca prawidłowe, ale ewentualny nowotwór trzeba leczyć w ośrodku, gdzie jest dobry sprzęt i doświadczona kadra. Liczba postów: 5 Liczba wątków: 1 Dołączył: 11:06:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11:08:08 przez Konradp94.) ( 19:44:07)Dunolka napisał(a): Witaj Konrad! Przede wszystkim - co uważasz za "najgorsze"? Boisz się, że tata może mieć nowotwór prostaty? Dunolka, dokładnie tego się obawiam. Nie wiem jak tata to odbierze. Strasznie boję się tego, że nowotwór będzie w zaawansowanej fazie rozwoju Mimo wszystko dzięki za słowa pocieszenia. Czyli póki co jedyne co możemy zrobić to postarać się o wystawienie karty DILO, reszta decyzji dopiero po odebraniu wyników biopsji? Dzięki za polecenie szpitali, w których powinno się odbywać leczenie, widzę że Rzeszów raczej nie jest polecany. Liczba postów: 386 Liczba wątków: 2 Dołączył: Konrad, Tak jak napisała Dunolka, nowotwór prostaty w większości przypadków rośnie powoli, dostępne metody leczenie przedłużają życie o lata, nie o miesiące, a co jakiś czas pojawiają się nowe leki lub też dostosowywane są standardy leczenia. To jest "popularny" nowotwór u panów w pewnym wieku. Skieruj tatę na forum, niech trochę poczyta, jest wiele pozytywnych przypadków. Dunolka podała rekomendacje: szpital w Brzozowie lub w Krakowie. Nie mieliśmy na forum wielu pacjentów z Rzeszowa. Nawet przy takim PSA może być szansa na operację, ale to trochę wybieganie w przyszłość. Pozdrawiam AParsley Rocznik 1961 PSA przed RP 15,41 ng/ml, LRP 19/11/2014, RT 05-06/2015. PSA od 08/2017 do teraz <0,006 ng/ml. Moja historia Tata w domu – brzmi niewiarygodnie? Ojciec po tygodniu spędzonym sam z dziećmi nie był w najlepszym nastroju. Pozwolił sobie na chwilę szczerości we wpisie, który podbił Internet. „Jestem przerażony” – tak najprościej i najkrócej podsumował swój pobyt z pociechami pod nieobecność żony. Jak myślicie, czy będąc tatą na pełny etat, zmieni swoje dotychczasowe podejście do życia? Czy w dobie równouprawnienia i haseł #metoo jest jeszcze miejsce na męskie łzy? Przekonajmy się! Większość z nas nie wyobraża sobie dzieciństwa bez rodziców, choć to zazwyczaj mama sprawia, że życie staje się łatwiejsze. Jej role sprowadzają się do przygotowania posiłków, czy dbania o wyprasowane ubranie. Ojcowie zazwyczaj nie podejmują się takiego wysiłku, a ich role wychowawcze są przez to nieco ograniczone. Wpis trenera biegania w 2017 roku znów poruszył kwestię ojcostwa i wkładu mężczyzn w życie swoich pociech. Tata w domu sam z dziećmi to dobry pomysł? Paweł Grzonka na dzień zajmuje się nie tylko bieganiem. Z zawodu jest trenerem, ale także stara się zapanować nad swoim życiem z dziećmi. Trzy lata temu 14 października 2017 roku dał upust swojej opinii na ten temat, gdy postanowił upublicznić komentarz o wychowaniu na łamach Facebooka. Na swojej stronie umieścił wpis, który ukazuje trudy wychowania dzieci. Według jego słów tata w domu okazał się niemalże żołnierzem na polu minowym! Jak doszło do opublikowania komentarza trenera w tej sprawie? Grzonka postanowił wykupić swojej żonie wycieczkę na siedem dni, on sam miał zaś obalić mit ojca nieradzącego sobie z domowymi obowiązkami wokół dzieci. Jak się okazało, rzeczywistość przerosła naszego bohatera! Jednym z najciekawszych zdań, podsumowującą jego domową twórczość bez żony, brzmi: Dziś drugi dzień – a już pragnę śmierci. Czy ojcowie mogą wychowywać dzieci? Tata w domu sam w tym wypadku nie zdał pomyślnie próby. Komentarz w Internecie Grzonki przekonał nas, że tacierzyństwo nie jest łatwe. Szczególnie gdy musisz być jednocześnie kucharzem (opowiada o pankejkach na akord), wyszczególniony zmysł wzroku i sprzątaczki!ZOBACZ ZDJĘCIA: w domu to często radość, zabawa i śmiech. Jednak większość z nas wie, że to bez mamy trudniej sobie poradzić! Przekonał się o tym bohater powyższego smpratt90/ wychowanie dzieci jest o wiele łatwiejsze, gdy rodzice dzielą się obowiązkami. Fot.: ambermb/ w domu z pewnością dostarczy dziecku dużo zabawy. Fot.: faithfinder06/ w domu z synem mogą się dobrze dogadywać. Męskie hobby skutecznie łączy i pielęgnuje relacje! Fot.: 5697702/ zabawy z rodzicem nie da się zastąpić niczym innym! ZOBACZ TEŻ:Czy Kuba Wojewódzki w końcu się ożeni? Poznajmy kobiety słynnego showmana Żona Roberta Janowskiego to jego skarb. Jak się poznali? Gdzie mieszka Agnieszka Chylińska? Jej dom zachwycaźródła:

tata i pies po tygodniu